wtorek, 6 października 2015

Najtrudniejszy pierwszy krok

Najtrudniejszy pierwszy krok

Uwielbiam podglądać, jak mieszkają inni ludzie. Jazda samochodem po ciemnicy to dla mnie zawsze okazja do zaglądania ludziom w okna. Wzdycham tęskno i rozmyślam, jakby to było cudownie wpaść tu i tam, do tej chatki i jeszcze może do tamtej i pooglądać sobie wszystkie kąty! Też tak macie?
 Fascynuje mnie to, że dzięki internetowi mogę to robić. Szwecja, Norwegia, Finlandia, nasze- wasze rodzime, piękne domy i mieszkania...Och, to spełnienie moich marzeń i podglądaczych pragnień.

Kocham bardzo mój dom.

Jest babski, kobiecy, babiniec po prostu. Nie licząc mojego męża oczywiście. Mamy trzy córki, plus ja rzecz jasna.
Dom nasz stroimy, gładzimy, pielęgnujemy, dopieszczamy. I dobrze nam tu.

I o tym dopieszczaniu naszych kątów będzie ten blog. To taka inna formuła i poniekąd kontynuacja mojego macierzyńskiego blogowania na babyachtebaby.blox.pl

To jak, wpadniecie do naszego babińca?





4 komentarze:

  1. Już po pierwszym kroku teraz pisz zdjęcia swojego domu ciepłego i miłości pełnego wrzucaj! Czekam. Mariolka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne jesteście kobiety:) Ja mam trzy siostry i w domu też tata miał z nami istny babiniec. Brat taty też ma cztery córki. Wesoło nam było!
    Pozdrawiam Was ciepło i życzę radość i z bycia w domu i blogowania!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne z was kobitki, pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie, mnie trzeci udała się synuś to morze jeszcze jedno?:) od przybytku głowa nie boli hehheheeheh pozdrawiam. Ania z Pod lipą.

    OdpowiedzUsuń