czwartek, 16 listopada 2017

Antresola


No i wyrosła nam najmłodsza córka z łóżka, które dotychczas rosło razem z nią. Wyrosła bardziej mentalnie, niż fizycznie szczerze mówiąc, ponieważ łóżko ów mogło sobie spokojnie urosnąć o jeden jeszcze kawałek materaca z zestawu.

Mowa o bardzo popularnym łóżku ze sklepu IKEA, które służyło Marysi kilka lat.



O naszego ostatniego pobytu u mojej siostry we Francji, Marysia zapragnęła antresoli, coś takiego mamo, wiesz, jak ma kuzynka...

Spanie pod samym sufitem może być atrakcyjne, okazuje się.
Mąż stare łóżko rozkręcił i przez chwilę Marysia spała na materacu.
Czekała cierpliwie na wymarzoną antresolę, asertywnie odmawiając kilku propozycjom, które jej pokazywałam w internecie. Doskonale wiedziała o co jej chodzi.
Ja takiego dużego mebla w jej stosunkowo niewielkim pokoju nieco się obawiałam, ale zupełnie niepotrzebnie. Antresola stanęła i jest naprawdę fajnie i przytulnie.




Obok antresoli stanie biały, wąski regał z Ikei, który jest... jeszcze w Ikei. Musimy podjechać i kupić. Póki co, cały bałagan chowa się pod biurkiem.

Marysia jest zachwycona!
Biurko wielkie, można rozłożyć się wygodnie z milionem kredek, papierków, wycinanek, zeszytów, od biedy zmieszczą się tam nawet zeszyty i książki...

Kilka kadrów z nowej Marysiowej przestrzeni.



 
Stan biurka posprzątany, czyli nieczęsty.



W pokoju Marysi mieszkają też patyczaki i myszoskoczek. Do niedawna również rybki. Bo nasza MAnia to miłośniczka zwierząt. W ogrodzie miała kiedyś własną hodowlę larw komarów. Ratuje wszystkie pająki, mrówki i muchy. Żadnej nie mogę ubić. Ani komara. Oszaleć można. Oto jeden z naszych patyczaków. Przyjemniaczek...


Pokoje starszych córek pokazałabym Wam bardzo chętnie, bo fajny mają klimat i bardzo je lubię. Nastolatki bronią jednak swoich twierdz, więc póki co- niestety, nic z tego.
Namawiam je usilnie.
                        
Tymczasem, do napisania. I jeszcze raz bardzo dziękuję za Wasze komentarze. Czytam je z uśmiechem na twarzy i ogromną wdzięcznością.


8 komentarzy:

  1. dzieki za nowy post! i prosze o kolejny,hehe :-) :-) :-)
    antresola super rozwiązanie,i faktycznie b.pojemne te buureczko.Kolezanki synek ma identycznu mebel i b.zadiwolony.
    Ciesze sie ogromnie,ze corcia zadowolona,i rozumiem nastolatki...bo je sama mam :-)
    Serdecznisci Lusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne rozwiązanie, piękny pokój. pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepięknie wygląda ta antresola. A jakie wielkie biurko się zmieściło pod nią. Prawdziwe królestwo teraz :) Mogę polecić też mały organizer na te kredki :) https://www.koelnerpolska.pl/zrob-to-sam/jak-zrobic-organizer-ucznia/ u nas się sprawdził, wiec może i u was zda egzamin w poskromieniu kredek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie to wygląda :)
    Ta antresola zaoszczędza sporo miejsca, a jest naprawdę śliczna.
    Pozdrawiam weekendowo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój najmłodszy też już wyrósł z łóżka. To że jakoś chłopcy przed nim też wyrastali to przyjęłam spokojnie, ale że ten najmłodszy??? No przecież jest najmłodszy to jak to?? :D
    Ech... Jesteśmy właśnie przed zakupem nowego łóżka...
    Kącik wyszedł rewelacyjnie, bardzo mi się podoba. Lubię Ikeę, mimo, że od nastu lat mocno się na niekorzyść zmieniła ale jak to mówią ,,prawdziwa miłość nie zna granic" :)))
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne rozwiązanie;dwa w jednym.kącik do snu i pracy,mam na mysli biurko.
    Kiedys marzyłam o takim łózku,a teraz to mysle,moze synkowi kupimy? z pozdrowieniami wekeendowymi.Anna

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny, funkcjonalny i przytulny kącik do spania i do pracy powstał;) I co najważniejsze, podoba się Marysi. Fajne ma pasje Twoja najmłodsza córka! Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo urocze miejsce. Świetny pomysł z tymi kulkami, zawieszonymi na ramie łóżka. Ja urządzając swoje mieszkania kobierzyńska kraków nauczyłam się że punkty świetlne mogą bardzo dużo zdziałać. Tworzą czasami lepszy klimat niż najlepsze meble świata.

    OdpowiedzUsuń