Obierałam właśnie ugotowane wczoraj buraki na dzisiejszy, niedzielny obiad. I tak się jakoś przy tych buraczkach rozkminiłam.
Bo zaczęłam rozmyślać o Was, wszystkich cudownych blogerkach, których pracę i działania podpatruję, których zaangażowanie podziwiam i zachwycam się tym, że Wam wszystkim, moje drogie, po prostu SIĘ CHCE!
Pomyślałam o kobietach, które do mnie i do innych blogerek zaglądają, żeby znaleźć inspirację, pomysł, wesprzeć miłym komentarzem, albo zwyczajnie pooglądać dla samych siebie. Ponieważ mają takie chęci i już.
Kobiety, jesteście, jesteśmy niezwykłe!
Przecież każda z nas jest obciążona mnóstwem obowiązków. Praca, dzieci, dom. To tylko słowa, ale przecież my doskonale wiemy, ile elementów składa się na wypełnienie tych słów treścią. I jest to treść naszego życia.
Sprzątamy, pierzemy, obieramy buraki, wozimy, przytulamy, dzielimy się na setki części, same wiecie...
Czasami padamy ze zmęczenia. A jednak wciąż nam się chce!
Szlifować, malować, przycinać, szyć, zmieniać, przyklejać, oj, długo można by wymieniać. Żyć pięknie i radośnie nam się chce! I za to Was wszystkie podziwiam.
Trzymam kciuki za każdą z Was. Każdej życzę spełnienia! Także w naszej wspólnej blogosferze.
Dla Was wielkie walentynkowe serce ode mnie. Bardzo Was szanuję i doceniam dziewczyny!
Buźka
Asia